SUFLET czyli drogi do Masterchefa część pierwsza | "Ni mom pojęcia co robię"

tak sobie żartujemy tutaj że gołymbiorze gołymbiorze śmiesznie jest wesoło nastrój ale tak na dobrą sprawę to ja nie wiem czy to nie jest czasem tak naprawdę smutna historia żyć z takim człowiekiem to nie jest łatwa sprawa ja rozumiem darzyć ptaki sympatią ale z tej piosenki wynika że każdy weekend głowa rodziny spędza na ptasich wyścigach i mało tego gdyby to był tylko weekend to nie byłoby problemu gdyby to był tylko weekend to sprawa nie rysowałaby się aż tak tragicznie jednak im weekendy nie wystarczają oni już w trakcie tygodnia bawiąc się z dziećmi pracując oglądając wieczorny seans z małżonką pomagając schorowanym rodzicom przy warzywach w ogrodzie nie myślą o niczym innym tylko o tym co wsadzić do tego przeklętego kosza myślę że może to wzbudzać w ich rodzinie tak silne emocje że gdyby ktoś dał im szansę na pozbycie się dajmy na to wszystkich gołębi na świecie wszystkich jednocześnie niczym jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki albo raczej kilkuset tonowego dziadostwa lecącego z nieba po to aby załatwić sprawę tak jak się czasem załatwia sprawy wiecie o co mi chodzi oni byliby gotowi się tego gatunku ptaka pozbyć przystaliby na to mimo że to nie ptaki winne tylko ten gołymbiorz przecież one też pewnie wolałyby się z nimi nie zadawać i ta rodzina doskonale sobie zdawała z tego sprawę że to nie wina ptactwa a mimo to mimo tej wiedzy poszłaby w tę najgorszą opcję morał z tego jest taki że nie wiem

Kategoria: Rozrywka