Miłośnicy 4 Kółek dla APYnews:

Miłośnicy 4 Kółek dla APYnews: " YouTube już dawno wyparł telewizję" [WYWIAD]

O czym można rozmawiać z Miłośnikiem 4 Kółek? Przecież to oczywiste - o życiu, samodzielności, nauce, dyskryminacji i marzeniach, a to wszystko oczywiście okraszone YouTubem. A co z motoryzacją? Również gdzieś tam się przewija podczas rozmowy, dlatego chyba wszyscy będą usatysfakcjonowani rozmową z Michałem "Michem" Jesionowskim, którą udało nam się dla Was przeprowadzić. Michu jest jednym z bardziej doświadczonych twórców na YouTubie, dlatego doświadczenia, którymi z nami się dzieli, są bezcenne. Sprawdźcie, o czym jeszcze Michu nam powiedział w tym życiowym wywiadzie. 


Grzegorz Majchrzak: Chociaż to mało męskie, to nie znam się na motoryzacji, a prawo jazdy zdałem dopiero za czwartym razem. Dlatego chciałbym pogadać z Tobą o życiu i oczywiście o YouTubie. Robiąc reaserch do wywiadu, natknąłem się na film, w który mówiłeś, że wyprowadziłeś się z rodzinnego domu w wieku 19 lat. Chciałeś jak najszybciej się usamodzielnić i udało Ci się to. Dziś raczej mało który nastolatek marzy o usamodzielnieniu się. Skąd taka zmiana w społeczeństwie? A może wcześniej też tak było?


Wiesz co, na pewno było to spowodowane moim dziwnym charakterem, jak już sobie postawie cel, to dążę do niego, niezależnie od ilości przeszkód na drodze. Tak samo było z usamodzielnieniem się, wstyd mi było wyciągać kieszonkowe od rodziców, zawód syn nie wchodził w grę. Wiedziałem również, że zacznę realizować marzenia, dopiero kiedy będę mógł sam na nie zapracować. Fakt, kiedyś było inaczej, i o tym można byłoby napisać książkę. Ludzie mieli zasady, które były dla nich żelazne, a dzisiejsze pokolenie mimo różnicy niecałych dwóch dekad, nie ma takich zasad, dzieciaki stają się wygodne i leniwe.

Czy to jest jedyna droga w odniesieniu życiowego sukcesu – usamodzielnienie się?


Powiedziałbym, że tak, ale rzeczywistość pokazuje nam co innego. Spójrz na przykład na Polską scenę YouTube'a – dzieci z milionami widzów, uczące inne dzieci jak żyć, krytykujące wszystko, co się da, umoralniające, zarabiające setki tysięcy rocznie, a czasem i miliony, a nagrywają w swoim pokoju u rodziców w domu... Wniosek nasuwa się jeden, dziś upór i determinacja to podstawa sukcesu, ale aby jeszcze z twojego sukcesu coś potem w życiu zostało, to trzeba się usamodzielnić, i być rozsądnym, bo kasa kiedyś z tego się skończy i można obudzić się w innej rzeczywistości.

A czy istnieje coś takiego jak niepełne usamodzielnienie się? Studiowanie w pewien sposób to takie połowiczne usamodzielnienie się – samodzielne życie, przy pomocy finansowej rodziców. Czy jednak jak już być samodzielnym – to na całość?


Bardzo bawi mnie to pytanie. Zaradny człowiek studiuje i pracuje, czyli jest samodzielny, a jeśli bierze kasę od rodziców, a mieszka poza domem i studiuje, to nie ma to nic wspólnego z samodzielnością.

Ciebie natomiast nigdy do nauki nie ciągnęło... Nie żałujesz czasem, że skończyłeś edukację bez matury?

Czy żałuję? W kraju, w którym poziom nauczania jest tak słaby, że po nauce dalej nic w życiu nie umiesz, bo uczysz się metodą „zdać i zapomnieć” nie ma czego żałować. Z życiowej i rodzinnej perspektywy, to tylko się cieszę, że nie zmarnowałem życia na jakieś studia. Będąc 21-letnim człowiekiem, byłem już menadżerem i zatrudniałem magistrów i inżynierów po studiach za 8 zł na godzinę do owijania palet na magazynie. Oczywiście bez żadnych znajomości, po prostu byłem uparty w dążeniu do celu. A dziś w większości studenci w Polsce zmywają garnki za granicą, i to jest często smutna prawda, choć nie zawsze.

Życie jest jednak pełne przewrotów i Ty, czyli ktoś bez matury, wylądował w szkole jako "nauczyciel" – Twoje filmy z Miłośników 4 Kółek puszczane są w szkołach mechanicznych, co za paradoks!

Nie nazwę tego paradoksem, a życiową prawdą, często w życiu nie nauka, a praktyka czyni kogoś zawodowcem. Lekarz na studiach uczy się teorii, ale doświadczenie zdobywa w praktyce, i tu się wszystko zgadza. Jednak uważam, że w mechanice bardziej doświadczony człowiek będzie ten, który sam doszedł do wszystkiego, czyli typowy "samouk".


Myślisz, że byłbyś dobrym prawdziwym nauczycielem? Chociaż zakładam, że przez tatuaże i dredy nie mógłbyś nim zostać.


Założenie jest mylne i tyczy się dyrekcji szkół, która żyje minioną epoką. Jak sam zauważyłeś, na lekcji w szkole jestem jednak ja, z dredami i tatuażami, mówiący do uczniów. Nie umiem sam określić, czy byłbym dobrym nauczycielem, ale na pewno w klasie panowałby porządek i dyscyplina.

Dyskryminowanie przez wygląd z całą pewnością nie jest dobre – spotkałeś się kiedyś z czymś takim w swoim życiu?

Spotykam się bardzo często ze zjawiskiem różnicy pokoleń. Nie chodzi o różnice między mną a rodzicami, a np. między mną a dziadkami. Nie raz jakaś miła, starsza pani pyta, czy to da się zmyć z rąk, albo czy wiem, że to do końca życia, wtedy zawsze z uśmiechem odpowiadam, że będę fajnym kolorowym dziadkiem. Innych przejawów takich zachowań nie widzę, może ze względu właśnie na wygląd i moje gabaryty, czyli prawie dwa metry wzrostu. :)

A Twój charakterystyczny wygląd bardziej Ci pomaga czy przeszkadza w życiu? Bo na YouTubie chyba na pewno pomaga – tam zawsze warto być wyrazistym.

Właściwie przez YouTube'a w życiu codziennym dość mocno mi przeszkadza, ponieważ widzowie bardzo łatwo mnie rozpoznają i prywatność zmniejsza się poniżej wymaganego w życiu poziomu.

Czy nie masz wrażenia, że dopiero przez YouTube'a zacząłeś żyć naprawdę, swoim właściwym życiem?

No nie :) Historia YouTube'a jest naprawdę zagmatwana, jest tak przypadkowym rozdziałem w moim życiu, że musiałbym się rozgadać na 4 strony tego wywiadu, by to wyjaśnić. Po części zgodzę się z tym właściwym życiem, bo robię to, co lubię. Nie mówię tu o byciu osobą rozpoznawalną, bo na to nigdy w życiu nie miałem parcia, ani nigdy o tym nie marzyłem.

Pytam o to, bo mówiłeś o tym, jak ciężko w życiu pracowałeś i to w różny sposób. Teraz wydaje się, że wszystko wskoczyło na swoje miejsce. Jesteś spełnionym człowiekiem?

Mimo ciężkiej pracy, którą wykonałem w życiu, to jednak było to często coś, co lubię. Dziś jest to dwa razy cięższa praca i co najmniej 400h w miesiącu poświęcam całemu kanałowi i wszystkim przedsięwzięciom z nim związanym. Spełniony będę, kiedy efekt mojej pracy zatoczy bardzo duże koło i zmieni mentalność mechaników, klientów, jak i kupujących i sprzedających, czyli wyprostuję patologię polskiej motoryzacji.


Spełnienie to także ciągłe dążenie do swoich marzeń. Powiedziałeś, że jak byłeś młody, to jedyne czego chciałeś, to jeździć i jeździć – tylko i aż tyle. Spełniłeś swoje marzenie – jeździłeś na taxówce. Nie ma nic złego w spełnianiu marzeń, ale jeśli poprzestałbyś na tym, to możliwe, że zamiast prowadzenia wpływowego kanału na YouTubie, to zawoziłbyś ludzi na imprezę jako taxówkarz.


Akurat taxi to nie była praca marzeń, a z przyjemnością jazdy, również nie miało to nic wspólnego, raczej był to kolejny środek w moim ręku do zarabiania i realizacji celów i marzeń. Frajdą było jeżdżenie po Europie, gdy pracowałem jako menadżer. Wtedy byłem ja i samochód, a przede mną tysiące kilometrów asfaltu. Gdyby nie YouTube, to pewnie dziś miałbym mały tartak na działce za Gdańskiem, ponieważ to była kolejna działalność, która miała podnieść próg finansowy w moim życiu.

Jakie zatem są Twoje kolejne marzenia?

Stabilność życiowa, kompletna rodzina i mały miłośnik tudzież miłośniczka, zapewnienie im w przyszłości dobrego startu w życiu. Chciałbym też zostawić po sobie ślad na tej planecie, a z takich marzeń jak różowy kucyk, zamek i księżniczki, to w moim przypadku kilka samochodów marzeń, plus dom na Kaszubach, oczywiście nad jeziorem :).

A co z tym o stworzeniu swojego małego Top Geara? Myślisz, że YouTube kiedyś może w ogóle wskoczyć na ten poziom? Czy telewizja to jedyna możliwość?

YouTube już dawno wyparł telewizję, więc poziom to nie jest problem. Wiem co masz na myśli, pytając o Top Gear, ale ja uważam, że nie nazwa programu, a osoby prowadzące go tworzyły. Może kiedyś z mojej strony będzie realizowany jakiś program, który będzie dużym moto show.

Poszedłbyś do telewizji, gdybyś dostał dobrą ofertę?

Nie umiem Ci odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Po pierwsze do polskiej telewizji motoryzacyjnej na pewno bym nie poszedł, a po drugie, jaka dobra oferta by nie była, to kanał Miłośników jest na 1 miejscu w mojej głowie. Nie wykluczone, ale parcia na to nie mam i mieć nie będę :)

A jakie masz ogólne cele w związku ze sceną YouTube'a? W dużym stopniu tworzysz polską scenę motoryzacyjną na tej platformie.

Matematyki nie oszukam i rynek motoryzacyjny na YouTubie należy dziś w dużym stopniu do mnie. Pierwszy cel to nadal tworzyć odcinki i serie uczące mechaniki, a drugi to robić coraz większe show w specjalnych seriach hit czy kit, jak i arenie tuningu. Takie małe marzenie, to mój drugi kanał, czyli Świat Według Micha wrzucić na top 100 polskiego YouTube'a. :)

Życzę w takim razie powodzenia i dziękuję za wywiad!


Ja również dziękuję!


avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.