Łańcuszek na Facebooku znów zaatakował!

Łańcuszek na Facebooku znów zaatakował!

To już kolejny raz, kiedy ludzie dają się nabrać na łańcuszek pojawiający się na mediach społecznościowych. Treść nowego oświadczenia wklejają tysiące osób na swoje facebookowe profile. Użytkownicy wierzą, że w ten sposób uchronią swoje prywatne dane przed ich publikacją, co oczywiście mija się z prawdą.


Sytuacja z publikowaniem oświadczeń na Facebooku pojawia się co kilka miesięcy. Oświadczenia te jednak nie działają i nie mają żadnej mocy prawnej w odniesieniu do regulaminu serwisu. Rok temu mieliśmy do czynienia z łańcuszkiem, którego rzekomo adwokaci zalecali wklejać na swoje profile.



Nowe oświadczenie mające chronić naszą prywatność i prawa autorskie do zdjęć brzmi:
NIE ZAPOMNIJ OSTATECZNY TERMIN JEST DZISIAJ!!! Wszystko, staje się publiczne od jutra. Nawet wiadomości, które zostały usunięte lub zdjęcia, które nie zostały zatwierdzone. To nic nie kosztuje za zwykłą kopię i wklej, lepiej niż przepraszam. Kanał 13 news wspomniał o zmianach w polityce ochrony prywatności facebooka. Nie daję dla facebooka ani żadnego podmiotu powiązanego z facebookiem pozwolenie na korzystanie z moich zdjęć, informacji, wiadomości lub postów, zarówno z przeszłości, jak i przyszłych. Z tym oświadczeniem, zauważyłem na facebooku, że jest surowo zabronione do ujawnienia, kopiowania, dystrybucji lub podejmowania wszelkich innych działań przeciwko mnie w zależności od tego profilu i / lub jego treści. Treść tego profilu składa się z prywatnych i poufnych informacji. Naruszenie prywatności może być karane przez prawo (ucc 1-308-1 1 308-103 i status Rzymu). UWAGA: Facebook jest teraz podmiotem publicznym. Wszyscy członkowie muszą opublikować taką notatkę. Jeśli wolisz, możesz skopiować i wkleić tę wersję. Jeśli nie opublikujesz oświadczenia co najmniej raz, będzie on automatycznie upoważniony do korzystania z Twoich zdjęć, jak również informacji zawartych w aktualizacji statusu profilu. Nie dziel się. Kopiuj i wklej

Tak to jednak nie działa. Oczywiście jeżeli jesteśmy autorami danego zdjęcia, to przysługują nam prawa autorskie do danego dzieła i jeżeli ktoś chce z niego korzystać, to musi uzyskać od nas pisemną zgodę. Jednak podczas rejestracji na Facebooku czy innych portalach społecznościowych musimy zaakceptować regulamin, według którego po opublikowaniu materiału, portal ma prawo by z niego korzystać.

Sprawę komentują internauci, którzy informują znajomych o nieprawdziwej informacji. Tą postanowił skomentować także SA Wardega  naśmiewając się z osób, które dały się nabrać na łańcuszek:


Oto fragment treści regulaminu Facebooka, który akceptuje każdy użytkownik chcąc założyć konto na portalu:
W przypadku treści objętych prawem własności intelektualnej (IP, ang. intellectual property), takich jak zdjęcia i filmy, użytkownik przyznaje nam poniższe uprawnienia zgodnie z wprowadzonymi przez siebie ustawieniami prywatności i ustawieniami aplikacji: użytkownik przyznaje nam niewyłączną, zbywalną, obejmującą prawo do udzielania sublicencji, bezpłatną, światową licencję zezwalającą na wykorzystanie wszelkich treści objętych prawem własności intelektualnej publikowanych przez niego w ramach serwisu Facebook lub w związku z nim (Licencja IP).

Podsumowując, mimo że autor posiada majątkowe prawa autorskie do opublikowanych treści i zdjęć, to udziela portalowi, na którym je umieszcza licencji do nich. Według tej licencji serwis posiada prawa by z nich korzystać. Publikowanie jakichkolwiek oświadczeń niczego nie zmienia, gdyż użytkownik zaakceptował regulamin, który opisuje zasady według jakich portal społecznościowy może korzystać z treści użytkownika. Pamiętajcie zatem, aby nie udostępniać tego typu łańcuszków oraz poinformujcie o tym swoich znajomych.

avatar

Dominik Koralewski

Wiecznie nieuczesany miłośnik kawy. Poza YouTubem i gamingiem, pasjonata gry na rynku Forex.