Oryginalny wpis podkarpackiego lokalu wykorzystany przez znane marki

Oryginalny wpis podkarpackiego lokalu wykorzystany przez znane marki

Jak powiedział niegdyś kanadyjski historyk, Henderson Stuart-"Prowadzenie biznesu bez reklamy jest jak puszczanie oka do dziewczyny po ciemku". Oczywiście nie każda forma reklamy będzie dla naszego produktu korzystna, jednak nieraz nawet te z pozoru bardzo niekorzystne, potrafią nieźle namieszać w social media, z czego na pewno zdają już sobie sprawę właściciele znajdującego się w Przeworsku lokalu Avocado.


Na fanpage'u wspomnianego lokalu pojawił się dosyć oryginalny wpis, który bardzo szybko stał się ogromnym viralem w całej Polsce. Jeżeli jakimś cudem ominęło was to głośne wydarzenie, wyjątkowo niecodzienny, usunięty już z fanpage'a post możecie zobaczyć poniżej:


Wpis na tablicy lokalu bardzo szybko padł ofiarą efektu kuli śnieżnej i w ogromnym tempie zaczął zbierać masę feedbacku. Jak później tłumaczono, autorem posta miała nie być żadna z osób mających dostęp do strony Avocado Przeworsk. Z zamieszczonego wczoraj na stronie restauracji posta wynika, że fanpage padł ofiarą pewnego dowcipnego hakera. Na to znane tłumaczenie trzeba jednak spojrzeć z małym przymrużeniem oka.


Wyjątkowo niebanalny wpis szybko został podchwycony przez ogromne marki, które w ramach powielenia tego memicznego zjawiska zaczęły masowo tworzyć reklamy oraz różnego rodzaju promocje oparte o format posta przeworskiego lokalu. Wczorajszego dnia, PR-owcy poszczególnych firm prześcigali się w jak najzabawniejszym jego przekształceniu, czego pojedyncze przykłady możecie zobaczyć poniżej:





Trend szybko podchwycili także YouTuberzy:




Paradoksalnie "atak hakerski" na stronę lokalu Avocado, mimo swojej wydawałoby się wyjątkowo brutalnej formy, przez chwilę sprawił, że restauracja była na ustach bardzo wielu internautów. Tak pozytywnego efektu nie spodziewał się na pewno autor wpisu, który nieświadomie zrobił restauracji bardzo udaną akcję marketingową.

avatar

Aleksander Ciesielski

Jestem studentem Warszawskiej Szkoły Filmowej. Od kilku lat na bieżąco śledzę zarówno polską, jak i zagraniczną scenę YouTube.