YouTube zaśmiał się z influencerów. Żart doprowadził do afery

YouTube zaśmiał się z influencerów. Żart doprowadził do afery

YouTube opublikował na Twitterze żartobliwy wpis sugerujący przeciąganie docelowego wątku w treściach publikowanych przez influencerów. Post nie spodobał się twórcom, co zmusiło platformę do przeprosin.


Z pewnością nie raz mieliście do czynienia z sytuacją, kiedy widzieliście film na YouTube o krzykliwym tytule i postanowiliście go włączyć, by szybko dowiedzieć się o co chodzi. Influencer zaczynał jednak kluczyć wokół tematu i dopiero po kilkunastu minutach mówienia przeszedł do informacji zawartej w nazwie klipu.

Dokładnie tego typu sytuacje postanowił wyśmiać YouTube za pomocą tekstowego mema. Osoba odpowiedzialna za konto na Twitterze nie zdawała sobie jednak sprawy, że to właśnie algorytmy platformy zmuszają twórców do nagrywania dłuższych filmów, by te w ogóle ktoś zauważył.



Reakcja influencerów była natychmiastowa - zaczęli krytykować YouTube za lekceważące podejście do sprawy, która jest problemem od co najmniej kilku lat. Atmosfera zrobiła się tak gęsta, iż przedstawiciele serwisu zareagowali.

Opublikowali przeprosiny, gdzie przyznali się do pomyłki i "treści nie na miejscu". Pierwotny wpis został usunięty.



Sprawa jest o tyle skomplikowana, że tego typu "luźny" sposób prowadzenia mediów społecznościowych jest zazwyczaj ciepło przyjmowany przez społeczność. Problem zaczyna się jednak w momencie, gdy wyśmiewany jest element będący największą bolączką zarówno odbiorców, jak i twórców. Wtedy całość traktowana jest nie jak żart, ale ironiczny przytyk.

 

Co sądzicie o całym zamieszaniu wokół posta YouTube? Dajcie znać w komentarzach!


avatar

Piotr Malinowski

Student dziennikarstwa, zapalony fan gier studia Piranha Bytes. W wolnym czasie zajmuje się tworzeniem projektów na YouTube, nauką języków oraz rozwijaniem swojej pisarskiej pasji. Dla „APYnews.pl” pisze od marca 2016 r.