Wardęga skopiował trasę po Islandii i naraził widzów? Tak twierdzi jego przewodnik

Wardęga skopiował trasę po Islandii i naraził widzów? Tak twierdzi jego przewodnik

Sylwester Wardęga opublikował kilka dni temu materiał przedstawiający wyprawę po Islandii wraz z kilkunastoma widzami. Jak twierdzi jego przewodnik - twórca skopiował każdy element trasy i naraził uczestników na niebezpieczeństwo.


Maciej Budzich - popularny bloger oraz organizator wycieczek po Islandii - postanowił odnieść się do materiału influencera. Jak się okazuje, Sylwester był uczestnikiem wyprawy organizowanej przez mężczyznę zaledwie dwa tygodnie przed wyruszeniem na własny szlak.



Z wpisu możemy wyczytać, że Wardęga pojawił się na trasie zupełnie nieprzygotowany i bagatelizował zalecenia przewodnika:

Na takim szlaku okazuje się, że Wardęga nie zabrał ze sobą ani czapki i rękawiczek („bo tak”, „bo przecież lato”) - przypominam, idziemy w góry, w śnieg, ze zmienną pogodą i śpimy pod namiotami. Serio, myślałem, że to żart z tymi rękawiczkami i czapką, w poradniku oznaczone są wyraźnie jako niezbędny ekwipunek - kupiliśmy jakieś w drodze na szlak. [...] „Bo przecież lato” ale nie wziął ze sobą też kremu na słońce (również opisanym w poradniku jako niezbędny). Był jedynym gościem z dotychczasowych wypraw, który na drugi dzień ciągle uskarżał się na ból głowy, przegrzanie i „chyba dostałem lekkiego udaru słonecznego” i nie potrafił tego połączyć z brakiem kremu.


Czarę goryczy miał jednak przelać fakt, że twórca - organizując własną podróż - skopiował w stu procentach każdy element trasy, w której brał udział chwilę wcześniej. Bez odpowiedniego przeszkolenia miał zabrać kilkanaście osób w rejony Islandii, po których sam nie do końca potrafił się poruszać.


Sylwester odpowiedział na zarzuty w komentarzu pod wpisem. Przewodnik podobno nie powiedział całej prawdy i w wielu kwestiach po prostu kłamie. Niedługo ma się pojawić film na temat tej sytuacji z dodatkowymi wyjaśnieniami.




Źródło: Facebook



Kto ma rację? Tego - jako osoby postronne - raczej nie wiemy. Pod wpisem Macieja znaleźć możemy praktycznie same komentarze wspierające podróżnika i krytykujące Wardęgę. Warto jednak poczekać na komentarz samego Sylwestra.



Co sądzicie o całym zamieszaniu? Dajcie znać w komentarzach!

avatar

Piotr Malinowski

Student dziennikarstwa, zapalony fan gier studia Piranha Bytes. W wolnym czasie zajmuje się tworzeniem projektów na YouTube, nauką języków oraz rozwijaniem swojej pisarskiej pasji. Dla „APYnews.pl” pisze od marca 2016 r.