Sylwester Wardęga odpowiada na zarzuty Macieja Budzicha

Sylwester Wardęga odpowiada na zarzuty Macieja Budzicha

Zaledwie kilka dni temu na Facebooku Macieja Budzicha — twócy kanału MediaFun oraz organizatora wycieczek po Islandii — pojawił się długi wpis, w którym autor oskarża Sylwestra Wardęgę o całkowite skopiowanie jego własnej trasy i rzekome narażenie swoich widzów na niebezpieczeństwo. Sprawa obeszła się dużym echem na wielu portalach. Wardęga postanowił odpowiedzieć na zarzuty.


Maciek Budzich w swoim wpisie odniósł się do filmu Sylwestra, w którym zabrał na wycieczkę do Islandii kilkunastu widzów. Sytuacja nabrała rumieńców, kiedy podróżnik wziął na ruszt opisanie rzekomo nagannego zachowania Wardęgi podczas wcześniejszej wycieczki prowadzonej przez MediaFuna. Zarzuty bardzo szybko zyskały zainteresowanie czytelników, a wystarczyła tylko chwila, by wywołać prawdziwą burzę.



Sam Wardęga kilkukrotnie odpowiedział na wpis w komentarzach i ostatecznie zapowiedział nagranie stosownego materiału, który przedstawi jego zdanie na ten temat.

Tak też się stało. Sylwester opublikował dzisiaj film wyjaśniający gorące docinki ze strony Budzicha. W swoim materiale Wardęga zarzuca przewodnikowi kłamstwo i czystą próbę wypromowania swojej osoby na zbudowanej dramie. YouTuber broni się przed zarzutem skradzenia trasy wycieczki, dając do wiadomości, że jest to popularny szlak turystyczny w Islandii, a przemierzają ją codziennie nie tylko zahartowani podróżnicy, lecz także dzieci i emeryci.



Wardęga pokazuje również screeny rozmów z Maciejem, na których widać aprobatę podróżnika co do zorganizowania przez twórcę swojej własnej wycieczki wspólnie z widzami.


W filmie znajdziemy też odpowiedzi na wszystkie rzekome negatywne zachowania Sylwestra Wardęgi — oskarżony uważa je za kłamstwa i pokazuje, jak wyglądało to z jego strony.

Co ciekawe, Wardęga twierdzi, że post Macieja Budzicha miał tylko jedno zadanie — wzbudzić kontrowersję i przynieść autorowi rozgłos. Przez ostatnie dni w sieci opublikowano mnóstwo artykułów stających mniej lub bardziej po stronie podróżnika, co mogło się przełożyć na zniszczenie wizerunku YouTubera.

Czy powstała dyskusja ma jakiś głębszy sens? Wiemy tylko jedno — przed wyrobieniem odpowiedniej opinii, w tego typu sytuacjach zawsze należy najpierw wysłuchać każdej ze stron.

Dawid Ignasiak

Studiuję copywriting na UMK w Toruniu. Pasjonat nowoczesnych mediów, psychologii oraz sztuki iluzji.