Wywiad z twórcami aplikacji Quizzpy:

Wywiad z twórcami aplikacji Quizzpy: "Naszym celem jest dostarczenie chwili rozrywki"

Podobno w internecie jest już coraz trudniej się przebić – chyba że jest się TikTokerem... albo ma się na siebie świetny pomysł. Tego drugiego zdecydowanie nie można odmówić twórcom polskiej aplikacji Quizzpy, która podbija serca internautów i napełnia ich kieszenie w zamian za udzielanie poprawnych odpowiedzi. Postanowiliśmy porozmawiać z twórcami tej świetnie rozwijającej się aplikacji o energii do tworzenia i dylematach związanych z rozwojem. jeśli jeszcze nie znacie Quizzpy, to prawdopodobnie już niedługo któryś z Waszych znajomych zapyta się Was, czy nie chcielibyście zagrać "w taki quiz na żywo". Lepiej jednak być tym znajomym, który zaprasza, o czym przeczytacie poniżej.


Grzegorz Majchrzak: Myślisz sobie, że w internecie zostało już wszystko wymyślone, aż nagle trafiasz na Quizzpy. Jak na to wpadliście? Czy może po prostu sprawnie śledziliście zagraniczne trendy?

Marcin Kobus (współtwórca Quizzpy): Pomysł zrodził się w roku 2012 przy grze w Buzz! na PlayStation 3. Ta gra zapewniała świetną zabawę i miała niesamowicie zaprojektowany game-play. Quizzpy miało umożliwić podobną formę rozrywki, ale w telefonach. Powstał nawet działający prototyp. Pomysł jednak odłożony na półkę czekał do dnia, w którym zagraliśmy w HQ Trivia, które podbiło rynek amerykański. Wiedzieliśmy, że to ostatni moment, by wrócić do wizji z roku 2012. W ciągu dwóch miesięcy powstała wersja aplikacji nadająca się do publikacji w sklepie.

Ok, zanim zaczniemy wchodzić w szczegóły, to proszę, wytłumacz naszym czytelnikom, którzy nie znają Quizzpy, na czym polega Wasz projekt. Starzy wyjadacze pewnie przeczytają kolejne linijki Twoim głosem. Pomogę Ci zacząć: przed Wami zestaw 12 pytań...

Łukasz Kurczewski (prowadzący teleturnieje Quizzpy): Z wiedzy ogólnej, do każdego pytania macie 3 warianty odpowiedzi, waszym zadaniem jest zaznaczyć prawidłową odpowiedź w przeciągu 10 sekund. Jeśli udzielicie poprawnych odpowiedzi na wszystkie pytania - Wygrywacie kasę!

Jednym zdaniem – Quizzpy to projekt, który łączy dobrze znaną formułę teleturnieju, jak "Jeden z dziesięciu" czy "Milionerzy" z aplikacją mobilną. No, może z tą różnicą, że w Quizzpy nadajemy na żywo i jednocześnie gra nawet 20 000 ludzi.



Skoro formalności mamy za sobą, to powiedz, czy rola prowadzącego w Quizzpy może być Twoją najważniejszą rolą w życiu? Z wykształcenia jesteś aktorem.

Łukasz: God, I hope not. W przypadku Quizzpy używałbym raczej takich słów jak praca i prezenter niż rola i aktor. Ja tu nie gram. Grają Quizzpowicze :) Ja jestem jedynie najlepszą wersję siebie w danym dniu, w danym momencie.

Jasne, masz rację, ale pozwoliłem sobie tak to nazwać, ponieważ sądzę, że to nie lada wyzwanie dwa razy dziennie stawać przed kamerą, mierzyć się z tysiącami ludzi i dzielić się z nimi taką energią. Co jeśli jej nie masz?

Łukasz: Rzeczywiście największym wyzwaniem w tej pracy jest po prostu systematyczność. Z mojej strony wygląda to trochę inaczej. Nie mierzę się - jak powiedziałeś – z tysiącami widzów. Jestem po ich stronie i trzymam za nich kciuki. Nie ma to znaczenia czy jest ich dziesięciu, stu, tysiąc czy dziesięć tysięcy. Jestem ja, mały pokój, kamera, prompter i operator. Ta energia, o którą pytasz nie bierze się z zewnętrznych warunków, tylko ze środka. Ja ją po prostu mam. Takim jestem typem. A przynajmniej tak mi się wydaje :). Aczkolwiek tu też pojawia się kwestia mojego wykształcenia. Rzeczywiście to dzięki szkole aktorskiej nauczyłem się, jak tą energią sterować, jak pobudzać to wewnętrzne "ja" dwa razy dziennie niezależnie od tego, jaki mam dzisiaj dzień, czy jestem zmęczony, jaka jest pogoda etc. Ogólnie rzecz ujmując, warunki zewnętrzne znikają dwa razy dziennie na te kilkanaście minut, kiedy słyszę 3...2...1… I pojawiamy się na żywo w Waszych telefonach.

Czyli to trochę tak, jak z artystami występującymi na scenie. Zaczyna się koncert i Show must go on. Publika byłaby zawiedziona słabym przedstawieniem, więc ta energia to chyba klucz do sukcesu. Jak myślę o Quizzpy, to nie myślę o ogromnym hajsie, który kiedyś na pewno wypłacę, ale o przerwie od pracy albo szybkim relaksie wieczorem. Jestem przekonany, że takich ludzi jest więcej.

Łukasz: Tak. To co odróżnia nas od jakiejkolwiek innej formy teleturnieju czy quizu to emocje, jakie towarzyszą grze. Właściwie to jest naszym celem – dostarczenie chwili rozrywki. Naszym sposobem na to jest energia, czasem żart i uśmiech czy pozdrowienia na antenie. Cieszy nas, że pomimo zakończenia gry na jednym z pierwszych pytań, część osób i tak zostaje do końca, żeby zobaczyć, co się wydarzy. Dla mnie to jest ogromnie satysfakcjonujące.



A nie boisz się wypalenia? W końcu może kiedyś przyjść dzień, w którym staniesz przed kamerą i pomyślisz sobie, że cholernie nie chce ci się klepać tej pieprzonej formułki. Co wtedy?

Łukasz: Quizzpy jest kolejnym punktem w moim życiu (a naprawdę nie było ich wiele), w który uwierzyłem od pierwszego dnia, jak pojawiłem się na castingu i stało się dla mnie zobowiązaniem. A od zobowiązań nie można się wymigiwać. Jedyne za czym tęsknię, to za tworzeniem roli, no i trochę za urlopem.

W takim razie to chyba przeznaczenie. Chciałbym też dowiedzieć się czegoś o samym quizie. Ile osób pracuje przy projekcie i w jaki sposób wymyślacie pytania?

Łukasz: Nasza drużyna składa się z jedenastu osób, które pracują na sukces aplikacji. Ja jestem jedynie twarzą – jedynym widocznym łącznikiem pomiędzy nami, a widzami, tak naprawdę cała ta aplikacja to sukces zespołu. Trochę jak w teatrze – widz otrzymuje jedynie efekt końcowy i to ma go cieszyć. Nie widzi tego, co za kulisami. A za kulisami jest naprawdę ciekawie. Nie wspominając zespołu technicznego odpowiedzialnego za sam produkt – działanie aplikacji oraz oprawę quizów. Jest z nami Ala, która bacznie wsłuchuje się w głos graczy w mediach społecznościowych i stara się rozwiązywać zgłaszane problemy oraz odpowiedzialny za pytania Tadeusz – piękny umysł. A jak on wymyśla pytania? Diabli wiedzą! Wycieczka po jego umyśle byłaby jedną z ciekawszych przygód.



Jakie macie dalsze plany? Widać, że aplikacja się rozwija, wprowadziliście podpowiedzi do następnych quizów, dzięki czemu użytkownicy mogą się czegoś dowiedzieć na własną rękę – co rzeczywiście działa.

Łukasz: Celem aplikacji poza dostarczaniem rozrywki rzeczywiście stała się edukacja. Osoby, które grają z nami regularnie, po prostu lubią poszerzać wiedzę, a my idziemy im w sukurs. Staramy się w tej wspomnianej wcześniej przerwie od pracy podać jakieś ciekawe fakty i dać chwilę do zastanowienia się graczom, co to może być i o co będą pytani w najbliższym quizie. Miło jest obserwować, jak tworzy się relacja, rodzaj więzi pomiędzy Quizzpy a graczami. Zresztą bez graczy nie byłoby Quizzpy.



Aplikacja rozwija się także marketingowo. Ostatnio dodaliście opcję kupna extra szans, czyli możliwość powrotu do gry po udzieleniu błędnej odpowiedzi. To z nich chcecie czerpać główne źródło finansowania czy może obieracie inny model biznesowy? Z tego co widziałem, to nie korzystacie z reklam, chyba że są one ulokowane w niektórych pytaniach?

Marcin: Trudno nam było w to uwierzyć, ale na przestrzeni ostatnich miesięcy coraz więcej osób zgłaszało się do nas z pytaniem, czy możliwość kupna szans pojawi się w aplikacji, ponieważ skończyli im się znajomi, których mogliby zaprosić do gry. Jeden z graczy (nickname “Ptaszysko”, gorąco pozdrawiamy z tego miejsca) przeprowadził nawet ankietę wśród swoich przyjaciół, pytając ich o to, jaka powinna być cena jednej ekstra szansy. Nigdy nie ukrywaliśmy, że będziemy próbować sił z różnymi formami reklamy w aplikacji. Zależy nam jednak na tym, by nie wpłynęło to negatywnie na jakość dostarczanej rozrywki. W stosunku do tradycyjnych form reklamowych Quizzpy jako kanał komunikacji marki ma tę przewagę, że umożliwia wciągnięcie do wspólnej zabawy zarówno brand jak i graczy.

Interesuje mnie to, ponieważ projekt rośnie w ogromnym tempie, a wraz z nim rosną też na pewno potrzeby finansowe. Musicie być przygotowani na fale nowych graczy, co udowodnił YouTuber Sitr0x, który polecił Was w jednym ze swoich filmów, po czym przybyło Wam aż kilka tysięcy użytkowników. Czy aplikacja może stać się zbyt duża lub za szybko urosnąć?

Marcin: Świetne pytanie. Oczywiście, jest górna granica graczy, po przekroczeniu której będzie nam ciężko obsłużyć ruch. Cała trudność w tworzeniu oprogramowania polega na odpowiednim rozłożeniu naszej uwagi. Możemy przygotować się na kolejne sto tysięcy graczy dziennie już dziś, ale z drugiej strony bardzo chcemy wprowadzać nowe funkcjonalności i urozmaicać rozgrywkę zgodnie z sugestiami Quizzpowiczów.



Chciałbym Wam czegoś życzyć na koniec, ale dawno nie było tak trafionej aplikacji na polskim rynku. Może mi w tym pomożecie?

Marcin: 6 sierpnia obchodzimy pierwsze urodziny, a więc życzymy sobie sto lat. Marzy nam się, by za każdym razem usłyszawszy ciekawostkę czy interesujący fakt, ludzie myśleli sobie: "O, to jest idealne pytanie do Quizzpy" :)

W takim razie życzę stu lat i dziękuję za wywiad!

Marcin i Łukasz: Również dziękujemy!

 

Aplikacja Quizzpy dostępna jest sklepie App Store oraz Google Play.

avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.