Naukowcy wynaleźli czytnik linii papilarnych, który sprawdza czy żyjesz

Naukowcy wynaleźli czytnik linii papilarnych, który sprawdza czy żyjesz

Naprawdę trudno jest wyobrazić sobie lepsze zabezpieczenie naszego smartfona i naszych danych niż poprzez czytnik linii papilarnych. Naukowcy wymyślili jednak patent, dzięki któremu czytnik może stać się jeszcze bezpieczniejszy.


Naukowcy z Ulsan National Insitute of Science and Technology w Korei Południowej pochwalili się w jednym z artykułów wymyślonym przez siebie ulepszonym czytnikiem linii papilarnych, który mógłby znaleźć się w smartfonach. Wyjaśnili oni w nim działanie przejrzystego i elastycznego czujnika odcisków palców, który byłby w stanie wykryć siłę nacisku i temperaturę naszej skóry.



Taka technologia miałaby pozwolić na odblokowanie telefonu tylko wtedy, gdy temperatura naszego palca mieściłaby się między 30 a 45 stopniami Celsjusza. Oznacza to, że żeby odblokować telefon trzeba... być żywym. Pytanie jednak czy takie zabezpieczenie jest potrzebne. Wystarczy przypomnieć sobie sprawę zamachowca, który posiadał iPhone'a, do którego FBI chciało uzyskać dostęp, ale było to bardzo trudne przez zastosowane zabezpieczenia. Z czujnikiem temperatury byłoby to jeszcze trudniejsze.

Nie wiadomo także, jak czujnik zachowałby się na siarczystym mrozie, kiedy to koniuszki naszych palców mogłyby nie zostać prawidłowo rozpoznane. To jest jednak problem, na który naukowcy zapewne znajdą rozwiązanie, gdyż technologia nie jest jeszcze zaimplementowana do żadnego urządzenia i na pewno minie jeszcze trochę czasu zanim do tego dojdzie.

avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.