Max Krasoń przegrał sprawę sądową z SexMasterką

Max Krasoń przegrał sprawę sądową z SexMasterką

Właśnie otrzymaliśmy możliwość poznania historii sporu między SexMasterką oraz Maxem Krasoniem. Okazało się, że internetowi twórcy swoją "kłótnię" rozgrywali także na sali sądowej, co nie skończyło się pozytywnie dla Maxa Krasonia. 


Wszystko zaczęło się od filmu Anieli, w którym YouTuberka opowiedziała o swoim YouTube'owym hejterze. Po obejrzeniu filmu "Wygrałam sprawę sądową z YouTuberem" można było szybko wywnioskować, że oskarżonym był sam Max Krasoń. Fakt potwierdzony został przez niedokładne zamazanie nazwiska i imienia YouTubera na sądowych dokumentach pokazanych w nagraniu przez SexMasterkę. Twórczyni poinformowała, że nagrała swój materiał jedynie w celu pokazania i udowodnienia, że z hejtem w sieci można skutecznie walczyć, a osoby obrażające innych mogą zostać ukarane. Po materiale Anieli można było wywnioskować, że wygrana całkowicie się jej należała.



Szybko okazało się jednak, że Max Krasoń nie zachował się wcale tak źle, jak opowiedziała o tym Aniela. W nagranej odpowiedzi YouTuber opowiedział swoją wersję wydarzeń, przyznając, że pierwsza sprawa została wygrana przez niego, a dopiero druga próba Masterki osiągnęła zamierzony przez nią rezultat.

Max powiedział także, że za materiał przeprosił już kilkanaście dni po jego dodaniu, co nie zostało jednak zauważone przez Anielę. Swoje motywacje do nagrania obraźliwego filmu na Anielę wytłumaczył tak, że materiały SexMasterki były według niego demoralizujące młodą widownię. Z perspektywy czasu przeprasza za zbyt dosadne słownictwo w tym filmie, ale nadal godzi się z jego treścią.



 

avatar

Marysia Sicinska

W redakcji APYnews od listopada 2016 roku. Uwielbia grać w gry komputerowe oraz oglądać jak robią to inni. Interesuje się również muzyką.