Jessica Mercedes i jej marka Veclaim w ogniu krytyki

Jessica Mercedes i jej marka Veclaim w ogniu krytyki

Jessica Marcedes zdobyła popularność dzięki przekształceniu własnej pasji w pracę, czego pierwszym dowodem był jej modowy blog. Aktualnie influencerka jest na etapie promowania nowej linii autorskiej marki odzieżowej Veclaim, jednak jak się okazuje, nie była w tej kwestii do końca szczera.


Jessica przy tworzeniu Veclaim podkreślała, że będzie to całkowicie polska marka i ubrania zostaną uszyte w krajowych szwalniach. Fani influencerki obdarzyli ją zaufaniem i kierowali się poglądem, że warto wspierać takie biznesy. Szybko jednak zmienili zdanie, kiedy odkryli prawdę.

Jedna z klientek pokazała zdjęcie metek (jednej marki Veclaim i drugiej popularnej i taniej Fruit of the loomw koszulce, którą otrzymała. Płynie z tego prosty wniosek - szwaczki zapomniały odpruć poprzedniej metki i tym samym Jessica naraziła się na lincz w wiadomościach prywatnych i komentarzach.



Veclaim odpowiedziało na oskarżenia na Instagramie:
Z firmą globalną Fruit of the loom pracujemy od wielu miesięcy. Są siecią dystrybucyjną basic'owej linii Veclaim. Dostarczają nam najwyższej jakości bawełniane produkty w stylu lat 90', które następnie w Polskich manufakturach przechodzą tzw. vintage renewal, czyli kolorowanie, spieranie, haft, nadruki, pranie, laserowe cięcie.

Polscy przedsiębiorcy wiedzą, że tworzenie własnych produktów w naszym kraju jest kosztowne. Tym faktem Jessica usprawiedliwiała wysokie ceny ubrań. Okazuje się jednak, że wszystko było kłamstwem, a 200 zł wydanych na koszulkę wartą co najwyżej kilkanaście to strata pieniędzy. Myślicie, że influencerce uda się wyjaśnić sprawę i odzyskać zaufanie fanów?

Aktualizacja (24.05): Blogerka opublikowała oświadczenie wyjaśniające sytuację. Kliknijcie tutaj, aby je przeczytać. 

avatar

Angelika Kaluga

Brak opisu