Gadu-Gadu powraca w nowej formie. Stawia na randkowanie

Gadu-Gadu powraca w nowej formie. Stawia na randkowanie

Jeśli jest coś, o czym można powiedzieć, że "gimby nie znajo", to Gadu-Gadu jest właśnie jedną z takich rzeczy. Wygląda jednak na to, że "poznajo". 


Popularny jakąś dekadę temu komunikator Gadu-Gadu oczywiście cały czas działa, ale zmiana właściciela z  funduszu Xevin Consulting Limited na serwis England.pl gwarantuje spore zmiany i kampanię promocyjną, która ma przywrócić go do żywych. GG zostało brutalnie wyparte przez Facebooka i Messengera, które dziś mają się świetnie - zwłaszcza ten drugi. Jaki jest więc plan na wrócenie do łask polskich użytkowników?

Nowi właściciele aplikacji zdają sobie sprawę z tego, że nie mogą liczyć na to, że starsi użytkownicy na charakterystyczny dźwięk nowej wiadomości kierowani nostalgią, porzucą Messengera czy WhatsAppa i wrócą do Gadu-Gadu. Oprócz poprawek technicznych i zmian w szacie graficznej aplikacji deweloperzy postawili w kampanii promocyjnej na nową funkcję. Jest nią "losowanie rozmówcy", przez które twórcy chcą zrobić z aplikacji miejsce, w którym oprócz komunikowania się można poznawać nowych ludzi. Brzmi, jakbyście gdzieś już to słyszeli? Na potwierdzenie, że nowe Gadu-Gadu chce być kopią Tindera obejrzyjcie promocyjny film:



Na filmie widzimy historię dziewczyny, która znudzona podróżą w pociągu oraz swoją współpasażerką postanowiła poszukać kogoś do rozmowy na Gadu-Gadu. Udało jej się znaleźć pewnego młodzieńca, który zachęcony jej zdjęciem dosiadł się do niej w pociągu. Okazało się, że irytująca współpasażerka z przedziału jest ciocią mężczyzny.

Wszystko podsumowuje lektor z lekko aspołecznym hasłem "Nie musisz mówić. Wystarczy, że napiszesz". Nie jesteśmy pewni, czy droga obrana przez nowego właściciela aplikacji do powrotu na szczyt jest odpowiednia, jednak oczywiście życzymy sukcesów. Dzięki Gadu-Gadu ludzie z pewnością znajdowali kiedyś swoje miłości, a następnie jej owoce, dlatego warto kibicować tej aplikacji. Choćby z sentymentu.

avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.