Nie milkną echa po FAME MMA 9. Jak wyglądała gala i jakie były problemy? [PODSUMOWANIE]

Nie milkną echa po FAME MMA 9. Jak wyglądała gala i jakie były problemy? [PODSUMOWANIE]

Każda gala sportów walki jest pełna emocji oraz kontrowersji. A jak wypadła już dziewiąta gala FAME MMA? Czy widzowie zostali zaskoczeni przez zawodników swoim przygotowaniem do walk oraz ich ostatecznymi wynikami? Czy oglądający mogli bez problemu obejrzeć transmisje widowiska? Zapoznajcie się z naszym podsumowaniem wydarzenia. 


Podczas całego wydarzenia osoby, które zakupiły PPV, mogły obejrzeć 10 walk. Niestety, w trakcie trwania gali widzów dotknęły problemy techniczne uniemożliwiające spokojne, bezproblemowe oglądanie widowiska. Kupujący szybko podzielili się swoim niezadowoleniem, krytykując słabą stabilność serwerów. W ramach rekompensaty federacja FAME MMA udostępniła wszystkim, którzy kupili PPV  10-dniowy dostęp do wcześniejszych gal. Szczegółowe wyjaśnienia poznamy natomiast podczas najbliższej konferencji gali FAME MMA 10.

 



 




Wyświetl ten post na Instagramie.





 

Post udostępniony przez FAME MMA (@famemmatv)





Jednak skupmy się na całym wydarzeniu oraz ostatecznych wynikach walk. Pojedynek, który otworzył galę, trwał trzy rundy, które zakończyły się poddaniem Olega Riaszeńczewa pokonanego przez Patryka “Rybe” Karasia. Mimo wyniku widzowie byli zaskoczeni umiejętnościami Olega, który pokazał wytrwałość i skoncentrowanie podczas całej walki.

 



 




Wyświetl ten post na Instagramie.





 

Post udostępniony przez FAME MMA (@famemmatv)






Kolejną walką, która miała się odbyć, było zestawienie Krystiana “Krychy” Wilczaka oraz Aleksandra "Sashy”, jednak przez kontuzję zawodnika ostatecznie Krycha zawalczył z Patrykiem “Mortalciem” Baranem. Starcie zakończyło się w drugiej rundzie przez TKO, którym zwycięzcą został Krystian Wilczak. Widzowie byli zachwyceni postawą Mortala, który przyjmując walkę na kilka dni przed wykazał się ogromnym duchem walki.

 



 




Wyświetl ten post na Instagramie.





 

Post udostępniony przez FAME MMA (@famemmatv)






Mimo tego, że „Annie IFBB Pro” Andrzejewskiej nie udało się zrzucić wagi do ustanowionego progu wagowego, Karolina „Way of Blonde” Brzuszczyńska zgodziła się zawalczyć z cięższą przeciwniczką. Walka trwała przewidziane 3 rundy, które punktowo, jednogłośnie według sędziów wygrała Way of Blonde.

„Skupiłam się na tym, żeby robić swoje… (..) trzymałam się swojego planu i przez te trzy rundy robiłam swoje, skupiłam się na sobie.” - stwierdza zwyciężczyni po zejściu z oktagonu.

 



 




Wyświetl ten post na Instagramie.





 

Post udostępniony przez FAME MMA (@famemmatv)





Wiele osób przewidywało czwartą walkę zwycięstwem Mikołaja „Vandala” Rdzanka, jednak ku zaskoczeniu starcie obu zawodników było wyrównane. Twórcy internetowi wytrwali do końca wszystkich rund, które ostatecznie zakończyły się kontrowersyjną, niejednogłośną decyzją sędziów o wygranej Jakuba „Kuba Post” Postaremczaka.

 



 




Wyświetl ten post na Instagramie.





 

Post udostępniony przez FAME MMA (@famemmatv)






„Ja mega ciesze się z tego powodu, bo jednak rywal miał przewagę wzrostową (..) Pokazałem ludziom, którzy nie wierzyli we mnie, że dałem radę!” - cieszy się Kuba.

Wielu widzów było zaciekawionych, jak w klatce MMA poradzi sobie Filip Zabielski, który zgodził się na walkę miesiąc przed samym wydarzeniem. Jako debiutant posiadał mniejsze doświadczenie od Mariusza “Hejtera” Słońskiego, walczącego już z na wcześniejszej gali FAME MMA. Ostatecznie pojedynek zakończył się triumfem Filipa, który po zakończonym starciu stwierdził: „Stres niesamowity! Ja nie mam z nim konfliktu… szacun za walkę”

 



 




Wyświetl ten post na Instagramie.





 

Post udostępniony przez FAME MMA (@famemmatv)






Dużo emocji towarzyszyło podczas walki Pawła “Ponczka” Sikory oraz Patryka “Patrykosa” Domke. Zawodnicy stoczyli ciekawą sportową walkę, w której obalenia i kontrola w parterze  wpłynęły na wygraną Pawła Sikory. Po zejściu z oktagonu Patryka Domake okazało się, że doznał on kontuzji nogi, jednak mimo to obiecuje, że niedługo ponownie zobaczymy w oktagonie.

 



 




Wyświetl ten post na Instagramie.





 

Post udostępniony przez FAME MMA (@famemmatv)






„Przepraszam tych, których zawiodłem - wyleczę nogę i obiecuję, że wkrótce zobaczycie mnie w jeszcze lepszej dyspozycji!” - pisze Patrykos na swoim oficjalnym Instagramie.

Kolejna walka kobiet była starciem o walkę o pas z Martą „Linkimaster” Linkiewicz. Dwie  influencerki, Kamila “Kamiszka” Wybrańczyk oraz Kamila “Zusje” Smogulecka stoczyły walkę, która zakończyła się zwycięstwem debiutantki poprzez poddanie Zusje w drugiej rundzie. Całe starcie zakończyło się wkroczeniem Marty Linkiewicz do oktagonu, w którym wraz z Kamiszką przyjęły pozycję face to face prezentując w ten sposób przyszłą walkę gali FAME MMA 10.

 



 




Wyświetl ten post na Instagramie.





 

Post udostępniony przez FAME MMA (@famemmatv)






Najbardziej emocjonująca i najkrótsza walka tej gali. Starcie Jakuba “Kubańczyka” Flasa, który  pokonał Marcina Malczyńskiego przez TKO już w pierwszej rundzie było zaskoczeniem oraz ogromnym widowiskiem całej gali. Mimo tego, że Kubańczyk miał ogromne poparcie wśród ludzi, zaskoczył widzów szybkim zakończeniem walki. Dodatkowo poprzez zwycięstwo zdobył on o pas mistrzowski FAME MMA w kategorii średniej.

 



 




Wyświetl ten post na Instagramie.





 

Post udostępniony przez FAME MMA (@famemmatv)






Walka na którą wszyscy czekali, a szczególnie osoby należący do WATAHY, była pomiędzy Kacprem Błońskim a Sylwestrem Wardęgą. Starcie oczekiwane przez wielu widzów zakończyło się wygraną  Kacpra przez duszenie zza pleców. „Kacper był po prostu lepszy i nie ma co [...] ja nic nie pokazałem ciekawego w tej walce.” - przyznaje się Wardęga w jednym z wywiadów po zejściu z oktagonu. „Ja jakoś od początku sobie tak w głowie układałem, że on ma lepszy zasięg… on dłużej trenuje.” - dodaje.

 



 




Wyświetl ten post na Instagramie.





 

Post udostępniony przez FAME MMA (@famemmatv)






Początkowo ostatecznym starciem wieczoru miał być pojedynek Patryka „Kizo” Wozińskiego oraz Paweł „Popka” Mikołajuw, jednak przez kontuzję rywala, Kizo zawalczył z Gabrielem „Arabem” Al-Sulwi. Walka odbyła się w formule bokserskiej, którą wygrał Arab na punkty po jednogłośnej decyzji sędziów.

 



 




Wyświetl ten post na Instagramie.





 

Post udostępniony przez FAME MMA (@famemmatv)






Dodatkowo między przerwami widzowie mogli usłyszeć koncert Żabsona. Artysta zaśpiewał takie utwory jak Młody boss, Floyd Mayweather oraz  Aromatyczne przyprawy.

Gala FAME MMA 9 z pewnością pod wieloma względami przejdzie do historii federacji. Fani będą wspominali emocjonujące walki, jednak organizatorzy przy okazji kolejnej edycji wydarzenia będą musieli wziąć pod uwagę problemy techniczne, z jakimi mieli do czynienia widzowie. Przy FAME MMA 10 i zapowiedziach dotyczących "najlepszej" edycji gali, z pewnością podobne błędy nie mogą się powtórzyć, do czego też zobowiązali się włodarze. Mamy nadzieję, że wszystko pójdzie po ich myśli.

 

A jak waszym zdaniem wypadła gala FAME MMA9?


avatar

Aleksandra Wieczorek

Brak opisu