Australia wprowadziła emoji do swoich tablic rejestracyjnych

Australia wprowadziła emoji do swoich tablic rejestracyjnych

Nie regulujcie odbiorników, nie sprawdzajcie kalendarzy - to nie jest prima aprilis. Australijski rząd naprawdę umożliwił swoim obywatelom zarejestrowanie specjalnej tablicy rejestracyjnej, na której widać emoji.


Od niedawna w Australii dopuszcza się umieszczenie jednego z pięciu emoji na tablicach rejestracyjnych samochodów: uśmiechniętego, płaczącego ze śmiechu, mrugającego, zakochanego oraz w okularach przeciwsłonecznych. Zanim złapiecie się za głowę i pomyślicie, że to nonsens, pomysł ten ma swoje mocne strony.

Emoji mają bowiem stanowić tylko ozdobę, a same australijskie numery rejestracyjne nie zostaną naruszone. Nie jest to pierwszy tego typu pomysł w tamtym kraju, ponieważ wcześniej jego obywatele mogli je pooklorować lub oznaczyć logiem ulubionej drużyny sportowej.


Wszystko po to, żeby Australijczycy wydali  więcej pieniędzy przy okazji rejestracji auta. Rząd Queensland w Australii twierdzi bowiem, że dochód ze spersonalizowanych tablic zostanie przeznaczony na inicjatywy wspierające m.in. bezpieczeństwo na drogach. Inicjatywa jest więc szczytna.


Krytycy natomiast twierdzą, że takie zabiegi jedynie utrudniają identyfikację pojazdów - czyli nadrzędną funkcję tablic rejestracyjnych. Jesteśmy ciekawi, jakie emoji w Polsce cieszyłoby się największą popularnością. Chociaż sądząc po wynikach na najpopularniejsze młodzieżowe słowo 2017 roku już teraz możemy stworzyć modną i unikatową tablicę rejestracyjną.


avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.